Sierpniowy poranek 1831

Zastanawialiście się kiedyś: „ciekawe, co moi przodkowie porabiali w ważnych dla historii momentach”? Ja też – do niedawna! Podczas poszukiwań genealogicznych natrafiłam na nazwiska moich przodków występujące w związku z bitwą pod Iłżą 9 sierpnia 1831 roku.

Wiedziałam wcześniej, że mój pra-pra-pra-pra-pradziadek, Antoni Solski, miał prócz kilkorga innych dzieci, (m. in. mojej praprapraprababki Marianny) syna, Franciszka. Zmarł w 1828 roku, Franciszek był w tym czasie już mistrzem rzemiosła szewskiego. (A teraz wtrącenie – zainspirowana rodzinną historią podjęłam próbę… Ale cicho, sza! O łososiowych jedwabiach w następnym, mniej żałobnym poście!)

Praprapraprababka (siostra tegoż szewca Franciszka) wyszła za mojego prapraprapradziadka Mikołaja Grajewskiego. Grajewski miał kilku braci, m. in. bliźniaków – Jacka i Ignacego. W 1831 roku wszyscy wymienieni założyli już rodziny i mieli po kilkoro dzieci.

Teraz może oddam głos pamiętnikarzowi z epoki, który służąc w oddziale powstańczym, zanotował:

„Przybyliśmy do Iłży tego samego dnia (8 sierpnia) w nocy, nie napastowani podczas pochodu. Ustawiono piechotę na cmentarzu, a konnica, przeszedłszy przez miasto, stanęła w pola koło drogi do Radomia. Dnia 9 sierpnia, około godziny 10. przed południem, wyprowadził nas wszystkich jenerał za miasto na drogę ku Radomiu. Jenerał Różycki wstrzymał pochód; nie chcąc narazić piechoty, której jeszcze w boju nie znał, na zgubę przeciw konnicy w otwartem polu postanowił wrócić z nią do miasta i tam z nieprzyjacielską piechotą stoczyć bój. Bogucki prowadził nas wskazaną przez jenerała ulicą. Zaraz z początku ulicy zastąpiło nam drogę mnóstwo kobiet, dzieci i starców; na klęczkach z wzniesionemi w górę rękami wołali: „Zlitujcie się! wy nas zgubicie!” Uprzątnąwszy w okamgnieniu ten tłum, poszliśmy naprzód bez zatrzymania się. W tem na skręcie ku rynkowi spostrzegliśmy, że rynek zajęty już przez moskiewską piechotę. Moskale nie dotrzymali miejsca, podali tył, z rynku i cmentarza cofnęli się w nieładzie przez most ku zamkowi. Dla zasłonięcia siebie i dział przed nami, zapalili drewniane domy nad rzeką i tem sposobem przecięli nam drogę, bo inaczej bylibyśmy niezawodnie zdobyli działa. W tem granat zapalił wieżę kościoła, a płomień szybko ogarnął i zniszczył kościół i prawie całe miasto. Za sobą zostawiliśmy okropny pożar miasta; płomień ogarnął miasto od końca do końca; ratunek był niepodobnym — ogień szybko chwytał galowe i słomiane dachy — działa ciągle grzmiały i nie dozwalały przystępu. Mieszkańcy opuścili miasto; kobiety, dzieci, starcy, z płaczem i narzekaniami, z ryczącem bydłem i wyjącymi psami wyszli do nas w pole; niektórzy z uratowanem jakiemkoiwiek mieniem, lecz najwięcej z nich bez niczego, prawie nawpól nago, wołali ratunku. (…) [Dotarliśmy] do Szydłowca, gdzieśmy jeszcze w nocy stanęli. Tam dopiero obliczyliśmy się, ilu nas brakuje i ilu mamy rannych. Okazało się, że mamy w całym korpusie 13 zabitych a 22 rannych; w liczbę rannych nie wchodzili poparzeni z Iłży, którzy z miasta wracali palącą się ulicą.” (Źródło)

Wiem skądinąd, że z kilkuset domów w Iłży przetrwało… dziewięć! Oznacza to, że wszyscy mieszkańcy stracili dach nad głową i wielu bliskich. Otóż następnego dnia w południe czterech mężczyzn z Iłży zebrało się razem z proboszczem, by zidentyfikować poległych i ich pochować. W tej czwórce byli Franciszek Solski i Ignacy Grajewski. Był to na pewno bolesny obowiązek, zwłaszcza dla Ignacego, który poprzedniego dnia stracił brata bliźniaka – Jacka.

Powstania to nie tylko, jak bywają przedstawione, bohaterowie i chorągiewki. To ogromne tragedie rodzinne i mnóstwo ludzi, którzy zginęli nie za ideały, a niejako obok wydarzeń.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Sierpniowy poranek 1831

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s