Nowy projekt: żałoba 1863

polonia_zalobne_wiesci

Dopiero co mieliśmy 153 rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego. Z tej okazji miałam okazję wziąć udział w uroczystościach, co zainspirowało mnie do podjęcia nowego projektu: strój z okresu Żałoby Narodowej.

Zanim przejdę do manifestowania strojem żałoby, przydadzą się podstawy podstaw. Strój kobiecy (zamożny, szlachty, bogatego mieszczaństwa) około 1860 roku składa się z:

1. Koszuli:

Coś w rodzaju koszuli nocnej bez rękawków, z głębokim dekoltem, wykonanej z bawełny, jedwabiu, batystu czy cienkiego płócienka. Wykończenie koronką, itp. Raczej biała.

2. Pantalonów:

Zakłada się na koszulę (!). Boki koszuli wpuszczamy w nogawki. W tej epoce są to jeszcze dwie oddzielne nogawki, przyszyte tylko do pasa, a nie do siebie nawzajem. Wykończenie i kolor jak koszuli.

3. Gorsetu:

Idzie na koszulę i pantalony. Jest krótki, pełni funkcję nie tyle „ściskającą” (talie były w miarę naturalnej szerokości), co wyrównującą i usztywniającą sylwetkę. Chodzi o to, żeby suknia na twardym gorsecie leżała jak na plastikowym manekinie – bez fałd i nieuniknionych na ciele bez gorsetu nierówności.

4. Krynoliny:

Na gorset. Ma formę klatki z kilku-kilkunastu obręczy, w codziennej, niebalowej wersji ma poniżej 2,5 metra obwodu dolnego, kształt kopulastej, równej bombki (niedopuszczalne są widoczne kształty pojedynczych obręczy – to świadczy o niestarannym dobraniu długości obręczy). Na dole obręcze obszyte są materiałem, czasem z falbankami, w razie gdyby niechcący podniesiona suknia odsłoniła krynolinę.

5. Halki:

Kryje krynolinę. Dodatkowo wygładza kształt bombki. Mimo, że bogato zdobiona falbanami, haftem, koronką, nigdy nie ujrzy światła dziennego, bo stanowi bieliznę.

Dopiero na te elementy, stanowiące warstwy bieliźniane, wstydliwe, idzie właściwa suknia. Może mieć różne formy i style. Zazwyczaj jest to:

Spódnica – plisowana, obszerna, często (ale niekoniecznie) zdobiona pasmanterią, falbanami. Sięga do ziemi i skutecznie kryje wszystkie warstwy bielizny. Do tego:

Wersja A. Bluzka, plus ewentualnie żakiet. Uwaga: jeśli zakładamy bez żakietu samą bluzkę (z cieńszego materiału, niż suknia) konieczny jest dodatkowy element pod spód: koszulka (corset cover, nie wiem, jak to jest po polsku), czyli rodzaj prostej, białej bluzeczki bez rękawów, która ma za zadanie ukryć ewentualne prześwitywanie ciemnego gorsetu spod białej bluzki.
Wersja B: Góra od kompletu od sukni oraz szmizetka vel chemisette, czyli niby-bluzka zakładana pod suknię, zasłaniająca dekolt, zapięta pod szyję (taka „przyzwoitka” do dekoltu). W miarę potrzeb także sztuczne rękawy – kawałek niby-rękawa od łokcia do mankietu, przyczepiany pod wierzchnim rękawem żakietu, który miał zwykle szerokie wyloty.
Do tego, oczywiście obowiązkowo:

I. Buty i pończochy z podwiązkami.
II. Kapelusz (obowiązkowy w razie wyjścia z domu!!! Z gołą głową albo w chustce chodziły tylko chłopki).

Pomału będę uzupełniać ilustracje. Wykroje pochodzą z amerykańskiego czasopisma z epoki dla pań „Godey’s Lady’s Book”, a oryginały to europejskie zbiory w Metropolitan Museum of Arts:

Koszula:

c1a24677e75b092210cf90dda0a4f071

 

218b531c3c240259519b2d3c6997ee1b

Pantalony:

48db1ac59872cb5b0dde769722a134eb

07c1fb7c08265da5d3317c6d7049a2f4

Gorset: (a także kilka rękawów z doczepionymi rękawkami spodnimi)

02be128c3fb74f7d44f252f552f1d518

183adb06f895209d03cac3c480ddc762

Krynolina (pierwsza to eksponat z V&A Museum):

5adf091898ef865f0f8175bfd0416058

b60d143ec0776e6b525edce4fb1436c5

793603a920b2d6de888cbf5ba6f38a58

Halka:

adb749ea0864e27dfac2c7f91cebec7d

a0f072da7dcd4fa88a93bc2bf19c1502

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s