Mój kuzyn-powstaniec

Chciałam Wam dzisiaj opowiedzieć o człowieku, który był synem mojego prapraprapradziadka i za udział w wydarzeniach 1863 roku zapłacił katorgą.

Mikołaj Grajewski i Marianna ze Świątkiewiczów byli zamożniejszymi mieszczanami. Pobrali się w Bodzentynie (mieście rodzinnym panny młodej) w lutym 1816 roku. On miał około dwudziestu sześciu lat, ona – osiemnastu. Zaraz po ślubie zamieszkali w Iłży, w domu numer osiem. Osiemnastego grudnia 1816 przychodzi na świat chłopiec. Dostaje imiona według przypadających wspomnień liturgicznych – Tomasz Szczepan. Imię Tomasza dziedziczy po dopiero co zmarłym dziadku, burmistrzu Tomaszu Grajewskim. Niestety matka noworodka, Marianna, nie podniosła się już z połogu. Zmarła 29 grudnia – Mikołaj został sam z dwutygodniowym dzieciątkiem. W tamtych czasach brak matki oznaczał dla niemowlęcia w zasadzie pewną śmierć. Trzeba było natychmiast znaleźć mamkę – szczęśliwie, bratowa Mikołaja – Marcjanna miała jeszcze dziecko przy piersi. Brat Mikołaja, Jacek, przeprowadza się z rodziną ze starego domu Grajewskich przy Rynku (nr 127) do Mikołaja pod ósemkę. Mały Tomek ma kobiecą opiekę i przeżywa szczęśliwie pierwsze miesiące życia.

Mimo pokonania tej pierwszej trudności, natychmiast pojawia się nad głową Tomasza Szczepana nowe niebezpieczeństwo – mamka Marcjanna traci mleko, bo jest już w zaawansowanej ciąży. Jasnym dla wszystkich jest, że Mikołaj musi się ponownie ożenić. Uczynni przyjaciele szybko znajdują właściwą kandydatkę – cichy, z powodu świeżej żałoby ślub ma miejsce już w lutym 1817. Dwudziestotrzyletnia Marianna Solska – bo tak nazywa się panna młoda – zostaje macochą Tomka. Rodzą się kolejno przyrodni bracia i siostry Tomka: w 1818 Teodor (umiera po miesiącu), w 1819 Wojtek (chowa się zdrowo), potem kolejno Marianna i Józefa (śmierć w niemowlęctwie), Franciszek (późniejszy wójt), Jan i Antoni, a w 1830 – Apolonia.

W sierpniu 1831 Tomasz ma już czternaście lat i na pewno mocno przeżywa wydarzenia powstania listopadowego. Jego rówieśnicy, również ci z Iłży, służą w oddziałach powstańczych, nie wiemy, co się działo z rodziną Mikołaja Grajewskiego w czasie zrywu. Wiadomo, że dziewiątego sierpnia Iłża stała się polem bitwy między oddziałami gen. Różyckiego a Rosjanami. (Kogo interesują szczegóły bitwy dotyczące cywili, niech zajrzy tutaj) Ludność cywilna z błaganiem, łzami i wszelkimi sposobami prosiła oddziały polskie o odstąpienie od miasta, jednak została rozpędzona przez wojsko. Polacy przyjęli walkę w uliczkach. Ostrzał artyleryjski spowodował pożar, który zrównał Iłżę z ziemią. Z kilkuset domów pozostało dziewięć, niezliczeni cywile zostali bez dachu nad głową i żywności, liczni zginęli. W tej liczbie – wuj Tomasza, Jacek Grajewski, jego drugi wuj Bazyli Mierzejewski z synem – bratem ciotecznym Tomasza i wielu innych. Z dzieci Mikołaja nikt nie zginął, jednak za wojskiem krok w krok szła epidemia cholery. Najpierw zachorował i zmarł dwuletni Antoś. Mikołaj jednak pozostał z rodziną w Iłży. Rodziły się dalsze dzieci Grajewskie: Roman (mój przodek) i Marianna.

Tymczasem Tomasz Szczepan osiągnął wiek męski. Trzydziestego lutego 1836 ożenił się z rówieśniczką, Franciszką Krakowińską, córką Kacpra.

Rok później cholera zaatakowała ponownie. Człowiek zarażony cholerą odwadnia się błyskawicznie, biegunka i wymioty bez przerwy zabijają w przeciągu kilku dni. Przerażeni rozmiarami epidemii Iłżanie podjęli pokutę, murując za miastem kościół św. Franciszka. Nie pomogło to jednak ojcu Tomasza, Mikołajowi, który zmarł w grudniu 1837, ani pierworodnej córce Tomasza, rocznej Franciszce, zgasłej w marcu 1837.

Pokolenie Tomasza dorastało, nabywało znaczenie i majątek. Sąsiad z dzieciństwa i powinowaty Tomasza, Franciszek Ochyński, został burmistrzem.Szwagier Tomasza, Kacper, był już od paru lat ławnikiem. Rodziły się kolejne dzieci. W lutym 1839 przyszedł na świat Jan Grajewski, a w grudniu tegoż roku – Apolonia Ewa.

Spośród dzieci Tomasza tylko o Apolonii wiadomo, że wyszła za mąż. Jej mąż, Karol Jachimowicz (lub Joachimowicz) był kucharzem i zaraz po ślubie (w 1860 roku) otworzył w Radomiu restaurację. Reklamował ją nawet w „Gazecie warszawskiej”:

pobrane (6).png

Tomasz w przeciągu następnych lat doczekał się kilkorga wnucząt, ale wtedy właśnie wybuchło Powstanie, ale o tym, co robił Tomasz w styczniu 1863 i jak się to dla niego skończyło, napiszę następnym razem…

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s